Wystąpienie: Agnieszka Ścigaj
Rozwój+ 09.10.2026, godz. 13:02, 66. posiedzenie Sejmu, Poseł
Punkt porządku dziennego: Informacja bieżąca.
Dziękuję.
Panie Marszałku! Pani Minister! Po tej debacie, po pani wystąpieniu i po wystąpieniach koleżanek partyjnych nie wiem, czy jestem bardziej przerażona tym, co się dzieje na rynku w kwestii bezrobocia, czy tym, że państwo w ogóle nie widzicie problemu. Nie odpowiadacie na pytania, nie macie recepty, co z tym zrobić, nie widzicie zagrożeń. Po prostu uprawiacie politykę: jakoś to będzie. To jest przerażające. Myślę, że perspektywa 11-procentowego bezrobocia, które było, gdy państwo oddawaliście rządy w 2015 r., jest bliższa, niż nam się wydaje. Jedyny argument, jaki państwo macie, to to, że jesteśmy w czołówce państw Unii Europejskiej, które mają najniższe bezrobocie. Rzeczywiście w niej jesteśmy, dlatego że było 8 lat dobrych rządów. Zresztą pani minister sama przyznała, że staracie się to utrzymać, ale staracie się bardzo marnie, bo nie widać efektu. Nie przeraża was wzrost upadłości firm o 144%. Nie przeraża was rosnąca liczba osób rejestrujących się ani drastyczne, bo o prawie 60%, zmniejszenie się liczby nowych ofert pracy. Nie przeraża was 300 tys. nowych zgłoszeń o zawieszenie firm ani zmniejszające się o 20% saldo firm zakładanych a likwidowanych. W ogóle was to nie przeraża. Nie widzicie tych problemów.
Pytam wprost: Czy jest na to recepta? Dlaczego obcinacie środki, które są potrzebne na aktywizację? Pan poseł Gramatyka powiedział, że są fajne programy, które będą skierowane do osób z niepełnosprawnościami. Mam więc informację dla pana posła Gramatyki. Nie będzie ich, ponieważ urzędy pracy, które w ubiegłym roku i w tym roku dostały o prawie 50% mniej pieniędzy, i w przyszłym roku będzie podobnie, a niektóre nawet o 70% mniej, pierwsze, co robią, to obcinają środki na zatrudnienie wspomagane, o którym pan wspomniał, czyli właśnie te dla osób z niepełnosprawnościami. Proszę zapytać pierwszego lepszego centrum integracji społecznej w pana powiecie. Zobaczy pan, jak urzędy pracy dają im na to środki. Nie dają, bo po prostu nie mają.
Polityka rynku pracy to polityka rządu, a nie samorządu. To rząd daje na to pieniądze i to jest jego właściwość. Obarczanie winą samorządów, że jej nie realizują, jest po prostu zwykłym kłamstwem i naprawdę mocnym nadużyciem.
Szanowni Państwo! Nie możecie długo mówić, że nie widzicie tych zagrożeń i że ich po prostu nie ma. I pokazywanie wskaźników europejskich, pokazywanie tego, że nadal jest jakoś dobrze... Naprawdę polityka odpowiedzialna to reagowanie na zagrożenia, ale nie w tym momencie, kiedy już jest kryzys, szanowni państwo, nie kiedy osoby stracą pracę, a ich rodziny stracą dochody, nie kiedy będą przychodziły po zasiłki, choć wtedy może gdzieś dosypiecie środków. Trzeba coś robić teraz. Zamykacie, zwijacie inwestycje, one maleją. Nie reagujecie na to, co się dzieje w polskiej gospodarce, w firmach, co się dzieje na rynku pracy.
Mało tego, państwo mówiliście o stabilności zatrudnienia jako jednym z warunków bezpieczeństwa polskich rodzin. Ja się z tym zgadzam. Jeszcze raz przytoczę. Tylko w ciągu roku, chodzi o dane z 2024 r. i 2025 r., o prawie 5% zwiększyła się liczba osób, które utrzymują się tylko z umowy zlecenia. Pani mówi, że wzmocniliście Państwową Inspekcję Pracy i 600 osób być może zmieni... Ale my mówimy o 70 tys., których przybyło w ciągu roku. Co zatem zmieni w tym momencie te 600 osób? Dla tych 600 osób oczywiście jest to ważne i dobrze, że tak się dzieje. Natomiast to nie jest żadna recepta, bo na rynku dzieje się źle. Nie tworzą się nowe miejsca pracy, zwijają się, a czas oczekiwania na znalezienie pracy się wydłuża. I dzieje się tak, że zwiększa wam się grupa - i to też widać w urzędach pracy - długotrwale bezrobotnych, w przypadku których zawsze będzie potrzeba więcej środków, żeby ich przywrócić na rynek pracy, bo takie są mechanizmy. Pani o tym wie.
Powiem jeszcze trochę o stabilności, bo wcześniej nie miałam możliwości. To nie jest polityka stabilnego rynku pracy. Skupię się tylko na tym, co jest właściwe dla ministerstwa pracy, czyli chodzi o usługi społeczne, które muszą się rozwijać, są nam potrzebne, bo starzejemy się i wymagamy coraz więcej wsparcia. To jest taki obszar rynku pracy, który powinien się rozwijać. A co wy państwo robicie z tym rynkiem pracy? 3 lata temu daliście pracownikom socjalnym dodatek wynoszący 1 tys. zł - motywacyjny, roczny dodatek, który co roku będzie zarządzony programem. Jest on niewaloryzowany, więc w ogóle nie ma możliwości, żeby ktoś czuł się tutaj stabilnie. Jest to tylko dodatek, który jest zawarty w programach rocznych, nie stałe powiększenie wynagrodzenia. Mamy warsztaty terapii zajęciowej. Tam fachowcy pracują z osobami niepełnosprawnymi. Spora część pracowników nie dostaje tam wynagrodzeń nawet na najniższym poziomie. Będą oni stamtąd odchodzić, dlatego że warsztaty na przyszły rok nie dostały żadnego zwiększenia środków finansowych, nawet o koszty inflacji. Więc nie dość, że wynagrodzenia nie osiągały tych minimalnych progów, to jeszcze nie będzie środków. Zakłady aktywności zawodowej - ta sama grupa. DPS-y w waszym planie dostały mniej środków finansowych na przyszły rok. (Dzwonek) Tak więc cała ta sfera usług społecznych, która de facto jest w waszym zarządzaniu, również będzie miała obcinane wynagrodzenia. Te osoby wrócą do urzędów pracy jako osoby bezrobotne. (Oklaski)
Zapis w stenogramie Sejmu (otwiera się w nowej karcie)Transmisja (ok. godz. 13:02) (otwiera się w nowej karcie)
Skąd są te dane?
Źródło: System Informacyjny Sejmu, stan danych: 13.10.2026 18:35
Zdjęcie: fot. Kancelaria Sejmu

